niedziela, 17 listopada 2013

Oficjalnie otwieram sezon na długie jesienne wieczory. To kolejny wieczór, który spędzam w domu, pod kocem z kubkiem dobrej herbaty i lekką muzyką w tle. No i oczywiście do tego dobra książka. Ostatnio sporo czytam. Zawsze chodzę przygotowana na zajęcia. Rozpoczęłam również sezon na dekoracje świąteczne. Część już wykończona pojechała wczoraj w świat. Można powiedzieć, że się ogarniam. Jestem przykładną córką, siostrą, koleżanką i dziewczyną. Wszystko idzie jak w szwajcarskim zegarku. Sama siebie nie poznaję.








Tak więc, sami widzicie, kleję, lakieruję, kleję, lakieruję. W ilościach masowych.

6 komentarzy:

  1. :) gratuluję zorganizowania! Oby tak dalej!


    P.S. Masz rację :) w całym pędzie codziennego Życia na nowo musimy uczyć się luksusu jednofunkcyjności... :) wychodzi Ci ta nauka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać na powyższym obrazku ;)
      ciągle jeszcze robię tysiąc rzeczy na raz i ciężko się opanować ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Aktualynie "Fridę" i "Dziennik Helgi" a całkiem niedawno skończyłam "Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów" :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Jakie cuda wychodzą spod Twoich rąk! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      (A to jeszcze nie wszystko ;))

      Usuń